7 najczęstszych błędów przy zakładaniu pierwszej działalności (również online)
Rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej po raz pierwszy to ekscytujący moment w życiu. Towarzyszy mu entuzjazm, wiele pomysłów i nadziei na sukces. Jednak początki bywają trudne – początkujący przedsiębiorca musi zmierzyć się z wieloma wyzwaniami i łatwo o potknięcia. Niektóre błędy mogą sporo kosztować: od straconego czasu i pieniędzy, po zbędny stres czy nawet utratę szans rozwojowych. Ten poradnik powstał, by pomóc Ci ich uniknąć.
Poniżej opisujemy 7 najczęstszych błędów popełnianych przy zakładaniu pierwszego biznesu – zarówno tradycyjnej firmy, jak i gdy jest to pierwszy biznes online. Wskazujemy, na co zwrócić uwagę przy stawianiu pierwszych kroków, jakich pułapek się wystrzegać i jak mądrze skorzystać z dostępnych możliwości rozwoju. Omówimy kwestie formalne, planowanie i finansowanie startu firmy (w tym dostępne formy wsparcia takie jak preferencyjna pożyczka na samozatrudnienie z rządowym programem pierwszy Biznes – Wsparcie w Starcie). Przyjrzymy się też znaczeniu szkoleń oraz temu, jak rozsądnie gospodarować kapitałem na początku. Na koniec poruszymy temat pożyczki oraz ewentualne umorzenie pożyczki, abyś dobrze rozumiał zasady rządowych inicjatyw.
Dzięki tej wiedzy będziesz mógł pewniej stawiać pierwsze kroki jako przedsiębiorca. Szanujemy klasyczne podejście – solidne planowanie, oszczędność i rozsądek – ale zachęcamy też do otwartości na innowacje, takie jak nowoczesne technologie czy niestandardowe rozwiązania marketingowe. Teraz przyjrzyjmy się konkretnym obszarom i błędom, które najczęściej przytrafiają się na starcie biznesowej drogi.
1. Działalność gospodarcza
Pierwsze formalne kroki przy zakładaniu firmy bywają mylące. Podjęcie działalności gospodarczej wymaga dopełnienia szeregu formalności i zrozumienia swoich obowiązków jako przedsiębiorcy. Często popełniane błędy na tym etapie to przede wszystkim:
Brak przygotowania formalnego i prawnego – Zdarza się, że ktoś rejestruje firmę bez wcześniejszego rozeznania. Przykładowo, wniosek CEIDG można złożyć online, ale trzeba wiedzieć, jakie PKD (kody działalności) wpisać, jaką formę opodatkowania wybrać, czy zarejestrować się do VAT. Pominięcie tych kwestii lub przypadkowe wybory mogą skutkować później problemami (np. wybór nieoptymalnej formy opodatkowania czy konieczność szybkiej zmiany wpisu). Zanim oficjalnie zarejestrujesz biznes, dowiedz się jak najwięcej o formalnych wymaganiach – nawet złożenie wniosku do CEIDG warto zrobić świadomie, mając plan działania.
Nieświadomość kosztów stałych (ZUS, podatki) – Wielu początkujących cieszy się, że samo założenie firmy nic nie kosztuje, lecz zapomina o comiesięcznych obciążeniach. Nawet z ulgami (np. „Ulga na start” zwalniająca ze składek społecznych przez pierwsze 6 miesięcy prowadzenia firmy) przedsiębiorca ponosi koszty składki zdrowotnej, a później preferencyjnego ZUS. Błąd polega na nieuwzględnieniu tych wydatków w budżecie. Pierwsze miesiące prowadzenia działalności uciekają szybko – zanim się obejrzysz, minie okres preferencji i pojawi się pełny ZUS do zapłaty. Dlatego już od startu planuj, że co miesiąc trzeba odłożyć środki na składki i podatek dochodowy, aby uniknąć zaległości.
Błędy przy rejestracji – Bagatelizowanie szczegółów w formularzach rejestracyjnych to kolejny częsty błąd. Na przykład niewskazanie formy opodatkowania w CEIDG skutkuje domyślnym wyborem skali podatkowej, co nie zawsze jest dla Ciebie najkorzystniejsze. Inny przykład to założenie firmy 1. dnia miesiąca – wówczas ten miesiąc liczy się już jako pierwszy do „Ulgi na start”, przez co okres zwolnienia z części składek de facto skraca się o prawie cały miesiąc. Lepiej zacząć działalność np. 2. dniem miesiąca, aby wykorzystać ulgę. Warto też zawczasu sprawdzić planowaną nazwę firmy (brak takiego sprawdzenia może skutkować konfliktem z istniejącą marką lub brakiem dostępnej domeny internetowej). Krótko mówiąc – zanim formalnie wystartujesz, zadbaj o detale rejestracyjne.
2. Pierwszy biznes
Przy tworzeniu pierwszej firmy łatwo ulec nadmiernemu entuzjazmowi lub przeciwnie – zagubić się w przygotowaniach. Typowe błędy na tym polu to:
Brak biznesplanu i strategii – Start bez konkretnego planu działania to proszenie się o kłopoty. Wielu osobom wydaje się, że „jakoś to będzie” i rezygnują z napisania prostego biznesplanu. Tymczasem plan nie musi być opasłym dokumentem, ale powinien zawierać podstawy: model biznesowy, analizę rynku i konkurencji, grupę docelową klientów, plan marketingu oraz wstępne wyliczenie opłacalności. Brak tych elementów sprawia, że działasz po omacku. Na przykład, otwierając kawiarnię czy uruchamiając pierwszy biznes online (np. sklep internetowy), warto najpierw policzyć koszty (towaru, produkcji, marketingu, dostaw) i zastanowić się, ile musisz sprzedać, by wyjść na plus. Bez takiej analizy łatwo przeinwestować lub szybko stracić płynność finansową.
Nieznajomość potrzeb rynku i klientów – Kolejnym błędem jest rozpoczynanie działalności bez zbadania, czy ktoś w ogóle potrzebuje Twojego produktu lub usługi. Czasem początkujący przedsiębiorcy są tak zauroczeni własnym pomysłem, że nie weryfikują go w realnym świecie. W efekcie tworzą ofertę „dla każdego”, nie mając jasno określonej grupy docelowej. Lepiej zawęzić profil klienta i naprawdę poznać jego potrzeby. Jeśli planujesz lokalny sklep, rozejrzyj się po okolicy, porozmawiaj z potencjalnymi klientami. Jeśli to biznes online – sprawdź, jaką masz konkurencję w internecie, przeanalizuj trendy wyszukiwań, poczytaj fora lub grupy dyskusyjne związane z branżą. Unikniesz rozczarowania, gdy okaże się, że popyt jest inny niż zakładałeś.
Zbyt ostrożnie lub zbyt odważnie – Paradoksalnie, zarówno brak wiary w siebie, jak i nadmierna pewność mogą szkodzić. Pierwszy przypadek to tzw. pułapka wiecznego planowania: ktoś miesiącami dopracowuje każdy detal, bo boi się ruszyć z miejsca, robi kolejne kursy i odkłada start w nieskończoność. Drugi przypadek to rzucenie się na głęboką wodę bez żadnego zabezpieczenia – np. porzucenie etatu z dnia na dzień i założenie firmy bez minimalnych oszczędności na początki. Zdrowy balans jest kluczowy. Warto działać rozważnie, ale nie można bać się w ogóle zacząć. Przy pierwszym biznesie dobrze jest mieć środki obrotowe na kilka miesięcy funkcjonowania (choćby z oszczędności lub pożyczki), ale też nie czekać wiecznie na „idealny moment”, bo taki może nigdy nie nadejść. Ucz się w praktyce – nawet jeśli nie wszystko będzie perfekcyjne, zdobędziesz cenne doświadczenie i możesz korygować kurs w trakcie.
3. Oprocentowanie pożyczki
Kwestie finansowe to jeden z najważniejszych aspektów nowego biznesu. Początkujący często koncentrują się na zdobyciu środków, ale zapominają o koszcie pieniądza. Oprocentowanie pożyczki – czyli cena, jaką płacisz za kapitał – bywa bagatelizowane, zwłaszcza gdy na horyzoncie pojawia się pozornie tania gotówka.
Lekceważenie kosztu pieniądza – Gdy brakuje własnych funduszy, sięgamy po kredyt lub pożyczkę. Błędem jest jednak nie policzyć, ile taka pożyczka realnie nas kosztuje. Przykładowo, pożyczka na start w ramach preferencyjnego programu to faktycznie bardzo tanie finansowanie w skali roku – stałe w całym okresie spłaty). Są nawet uprzywilejowane branże, gdzie oprocentowanie jest jeszcze niższe – dla wybranych rodzajów działalności (np. działalność gospodarcza polegająca na prowadzeniu żłobka lub klubu dziecięcego). Dla porównania zwykły kredyt bankowy dla nowych firm może mieć oprocentowanie na poziomie kilkunastu procent. Różnica jest ogromna. Mimo to nawet nisko oprocentowaną pożyczkę trzeba kiedyś spłacić, więc to wciąż jest dług obciążony odsetkami. Niektórzy początkujący myślą, że skoro to rządowy program, to pieniądze są prawie „za darmo” – taka beztroska może prowadzić do nadmiernego zadłużenia. Zawsze uwzględniaj koszt odsetek w swoim biznesplanie i kalkulacji zysków. Jeśli korzystasz z pożyczki preferencyjnej, traktuj niski procent jako bonus zwiększający opłacalność, ale nie zapominaj, że kapitał nie jest darmowy.
Korzystanie z drogiego kredytu z braku alternatywy – Druga strona medalu to sytuacja, gdy początkujący przedsiębiorca nie wie o istnieniu tańszych instrumentów finansowania i sięga po pierwszy lepszy kredyt lub, co gorsza, limit na karcie kredytowej czy pożyczkę gotówkową na konsumenckich warunkach. To duży błąd, bo koszty obsługi długu mogą wtedy zjadać większość zysków. Zanim zdecydujesz się zadłużyć firmę, sprawdź dostępne opcje. Na rynku istnieją formy wsparcia dla startujących biznesów – choćby wspomniany wyżej instrument finansowy pierwszy Biznes – dzięki którym możesz pozyskać kapitał na znacznie lepszych warunkach niż standardowe oferty banków komercyjnych. Świadomość różnicy w oprocentowaniu i warunkach pozwoli Ci podjąć racjonalną decyzję: czy finansowanie dłużne ma sens w Twoim przypadku, a jeśli tak – to z jakiego źródła.
4. Pożyczka na samozatrudnienie i spłata pożyczki
Rządowe programy pożyczkowe, takie jak instrument finansowy pierwszy Biznes – Wsparcie w Starcie, to dla wielu osób kusząca opcja na start firmy. Pożyczka na samozatrudnienie może dostarczyć brakującego kapitału, ale trzeba podchodzić do niej odpowiedzialnie. Błędy związane z korzystaniem z takiej pożyczki obejmują:
Założenie, że “pożyczka się należy” – Nie każdy może łatwo otrzymać pożyczkę na start. Preferencyjne finansowanie z programu jest skierowane do określonych grup. Przykładowo, wsparcie adresowane jest głównie do osób bezrobotnych, młodych poszukujący pracy absolwentów czy opiekunów osób z niepełnosprawnościami. Od 2023 roku katalog beneficjentów poszerzono – w ramach programów mogą aplikować również osoby pracujące o niższych dochodach, ale nadal trzeba spełnić kryteria. Błędem jest zakładanie, że “państwo da każdemu”. Trzeba przygotować dobry biznesplan i wniosek, by przekonać instytucję udzielającą finansowania. Pamiętaj, że udzielenie pożyczki następuje po ocenie Twojego pomysłu i zdolności do jej spłaty. Jeśli podejdziesz do wniosku niedbale, możesz otrzymać decyzję odmowną lub niższą kwotę, niż wnioskowałeś.
Brak planu spłaty i zabezpieczenia – Często spotykanym błędem jest zaciągnięcie długu bez przemyślenia, jak przebiegnie jego spłata pożyczki. Fakt, że preferencyjna pożyczka ma długi okres spłaty pożyczki (nawet do 7 lat) i niski procent, usypia czujność. Tymczasem już po kilku miesiącach od otrzymania środków pojawi się obowiązek regulowania rat. Jeśli Twój biznes nie zacznie generować dochodu, będziesz mieć problem. Dlatego jeszcze przed podpisaniem umowy ustal realistyczny plan spłaty – weź pod uwagę, od kiedy zaczniesz spłacać kapitał (czy jest karencja), jak wysokie będą raty i czy poradzisz sobie z nimi przy ostrożnie szacowanych zyskach firmy. Upewnij się też, że rozumiesz umowa pożyczki i wymagane zabezpieczenie spłaty pożyczki. Standardowo pożyczka na start wymaga np. poręczenia osób trzecich lub weksla in blanco. To nie tylko formalność – to realne zobowiązanie. Jeśli np. namówisz członka rodziny na poręczenie, a biznes się nie powiedzie, odpowiecie za dług wspólnie. Zabezpieczenie musi być ustanowione przed wypłatą środków, więc nie zwlekaj z jego organizacją.
Niewłaściwe wykorzystanie środków – Preferencyjna pożyczka ma określone zasady wydatkowania pieniędzy. Błędem jest traktowanie jej jak prywatnej gotówki na dowolny cel. W umowie i regulaminie jest wyszczególnione, na co możesz przeznaczyć otrzymane pieniądze (np. zakup sprzętu, towarów, sfinansowanie lokalu czy szkoleń), a na co nie. Przykładowo, z takich środków nie opłacisz własnego wynagrodzenia ani ZUS, nie kupisz od członka rodziny sprzętu do firmy. Musisz się z tych wydatków potem rozliczyć przed pożyczkodawcą. Rozliczenie pożyczki następuje na podstawie faktur i dokumentów – wszystkie środki pożyczki muszą być udokumentowane. Jeżeli wydasz pieniądze niezgodnie z przeznaczeniem, będziesz musiał zwrócić tę część kwoty. Ten błąd wynika często z braku przeczytania umowy lub nieświadomości ograniczeń. Zanim wydasz każdą złotówkę z pożyczki, upewnij się, że mieści się ona w dozwolonych ramach. Dobrą praktyką jest stworzenie osobnego rachunku bankowego dla firmy i prowadzenie przejrzystej ewidencji kosztów od początku.
Zaciąganie maksymalnej kwoty bez potrzeby – To zrozumiałe, że skoro program oferuje znaczną sumę to kusi by wnioskować od razu o najwyższą możliwą kwotę pożyczki. Jednak branie więcej pieniędzy niż faktycznie potrzebujesz to błąd. Każda pożyczona złotówka to przecież dodatkowy dług. Jeśli realnie do startu wystarczy Ci np. 50–60 tys. zł, a resztę możesz pozyskać z innych źródeł albo wypracować w pierwszych miesiącach, nie zadłużaj się na maksimum. Mniejsza pożyczka to niższe raty i łatwiejsza spłata. Pamiętaj, że w ramach programu istnieje też pożyczka podstawowa (na start biznesu) oraz osobna pożyczka na utworzenie stanowiska pracy dla bezrobotnego pracownika – nie musisz brać obu naraz, jeśli nie masz takiej strategii. Dopasuj finansowanie do swojego planu biznesowego, a nie odwrotnie.
5. Szkolenia i doradztwo
Wielu nowicjuszy w biznesie próbuje wszystkiego dowiedzieć się samemu metodą prób i błędów. To naturalne, że jako przedsiębiorca musisz być samodzielny, ale nie oznacza to odrzucania pomocy z zewnątrz. Ignorowanie dostępnych szkoleń i porad eksperckich to częsty błąd, który może kosztować Cię dużo nerwów i pieniędzy.
Rezygnacja ze szkoleń dla początkujących – Istnieje wiele inicjatyw oferujących wsparcie merytoryczne, często bezpłatnie lub za symboliczną opłatą. Urzędy pracy, inkubatory przedsiębiorczości czy fundusze europejskie finansują szkolenia i doradztwo dla osób zakładających firmy. Niestety, niektórzy uważają, że szkolenia są stratą czasu lub „teorią oderwaną od praktyki”. W efekcie pomijają cenne warsztaty, gdzie mogliby nauczyć się pisania biznesplanu, podstaw księgowości czy marketingu internetowego. Dobrze dobrane szkolenie potrafi uświadomić typowe błędy zanim je popełnisz oraz pokazać sprawdzone rozwiązania. Zamiast uczyć się wyłącznie na własnych potknięciach, skorzystaj z wiedzy tych, którzy przeszli tę drogę przed Tobą.
Brak korzystania z doradztwa – Początkujący przedsiębiorcy często wstydzą się zapytać o radę albo nie wiedzą, gdzie jej szukać. A przecież można skorzystać z mentoringu, konsultacji księgowych czy prawnych, spotkań networkingowych z innymi właścicielami firm. W ramach programów pomocowych zazwyczaj oferowane jest też doradztwo – np. konsultanci pomagający przygotować dokumenty do wniosku o pożyczkę czy szkoleniowcy, którzy przeprowadzą przez procedury administracyjne. Nie korzystając z tego, tracisz możliwość zweryfikowania swoich pomysłów i planów z kimś doświadczonym. Oczywiście, warto zachować krytyczne myślenie i nie realizować ślepo każdej cudzej rady, ale wysłuchanie opinii mentora lub eksperta może uchronić Cię przed poważnym błędem. Pamiętaj, że proszenie o pomoc to nie oznaka słabości, lecz rozsądku. Jako przedsiębiorca musisz ciągle się uczyć – świat biznesu się zmienia, pojawiają się nowe przepisy, narzędzia, trendy. Bądź otwarty na wiedzę i formy wsparcia, które pozwolą Ci rozwinąć kompetencje potrzebne do prowadzenia firmy.
6. Środki na rozpoczęcie działalności
Zapewnienie kapitału na start to jedno z najtrudniejszych zadań. Finansowanie pierwszego biznesu bywa wyzwaniem – część osób dysponuje oszczędnościami lub wsparciem rodziny, inni szukają pomocy zewnętrznej. Na tym polu również łatwo o błędy:
Zbyt optymistyczne założenia finansowe – Wielu nowych przedsiębiorców dość często nie doszacuje, ile pieniędzy potrzeba, by utrzymać firmę w początkowym okresie. Tworząc budżet, skupiają się na kosztach startowych (np. zakup sprzętu, remont lokalu), a pomijają kapitał na bieżące wydatki i rezerwy. Środki obrotowe – pieniądze na codzienne funkcjonowanie – są niezbędne, by firma przetrwała do czasu, aż pojawią się stałe przychody. Ich brak może sprawić, że nawet dobrze zapowiadający się biznes upadnie z powodu braku gotówki na opłacenie rachunków, zanim zacznie na siebie zarabiać. Unikaj myślenia życzeniowego typu „klientów będzie tylu, że firma od razu się utrzyma”. Lepiej przyjmij konserwatywne założenia: przygotuj się na scenariusz, w którym zyski przyjdą wolniej, a koszty okażą się wyższe niż planowałeś. Wówczas nie zaskoczy Cię konieczność dołożenia pieniędzy do biznesu w początkowej fazie.
Niewłaściwe źródła finansowania – Błędem może być zarówno poleganie na jednym źródle funduszy, jak i wybór nieodpowiedniego źródła. Przykładowo, ktoś czeka tylko na dotację z urzędu pracy lub funduszy UE i wstrzymuje start firmy, bo akurat nabór wniosków jest zamknięty – traci cenny czas. Kto inny z kolei sięga po drogi kredyt komercyjny, choć mógłby skorzystać z tańszej alternatywy. W Polsce dostępne są różne formy wsparcia: bezzwrotne dotacje (np. dla osób bezrobotnych z urzędu pracy), pożyczki preferencyjne (jak program rządowy pierwszy biznes), crowdfunding czy środki własne. Każda opcja ma swoje plusy i minusy. Błędem jest nie zorientować się w tych możliwościach. Zanim sfinansujesz firmę, porównaj warunki i wymagania. Dotacje są świetne, bo to de facto granty, ale często mają ograniczenia i formalności (musisz np. prowadzić firmę min. 12 miesięcy, kupować rzeczy zgodnie z wnioskiem itp.). Pożyczki trzeba spłacić, ale możesz je dostać szybciej i na wyższą kwotę niż dotację. Idealnie, jeśli łączysz różne źródła – np. część ze swoich oszczędności, część z preferencyjnej pożyczki. Unikaj sytuacji, w której brak jednego finansowania zablokuje start biznesu.
Nieprzemyślane wydatki z otrzymanych środków – Gdy już zdobędziesz fundusze, pojawia się pokusa, by wydawać je na wszystko, co wydaje się potrzebne. Tu również czyha błąd. Zdarza się, że świeżo upieczony przedsiębiorca inwestuje dużą część kapitału w rzeczy, które nie generują na początku przychodu – np. luksusowe biuro, pełne wyposażenie stanowisk dla przyszłych pracowników, drogie logo i materiały reklamowe – zamiast skupić się na tym, co najważniejsze do wygenerowania sprzedaży. W efekcie środki szybko się kończą, a biznes nie zdążył się rozpędzić. Aby tego uniknąć, ustal priorytety wydatków. Pieniądze z dofinansowania czy pożyczki wydziel na konkretne cele zapisane w biznesplanie. Kontroluj budżet i wstrzymuj koszty, które możesz ponieść później, gdy firma zacznie zarabiać. Pamiętaj też, by oddzielić finanse firmowe od prywatnych – nie przeznaczaj środków na cele niezwiązane z działalnością, bo w ten sposób zabierasz paliwo swojej firmie. Dyscyplina finansowa na starcie jest trudna, ale bardzo potrzebna – dzięki niej Twoje środki na rozpoczęcie działalności starczą na dłużej.
7. Umorzenie pożyczki
Na koniec warto wyjaśnić kwestię ewentualnego umorzenia długu zaciągniętego na start firmy. Część osób myli preferencyjną pożyczkę z dotacją i liczy na to, że nie będzie musiała oddawać pieniędzy, zwłaszcza jeśli biznes się nie powiedzie. To poważne nieporozumienie.
Liczenie na pełne umorzenie długu – Pożyczka, nawet na najlepszych warunkach, to nadal zobowiązanie, które co do zasady podlega zwrotowi. Rządowy program Pierwszy Biznes – Wsparcie w Starcie nie przewiduje automatycznego umorzenia całej pożyczonej kwoty. Owszem, pojawiają się możliwości częściowego umorzenia, ale dotyczą konkretnych sytuacji i grup. Na przykład bezrobotni pożyczkobiorcy (oraz poszukujący pracy opiekunowie osób niepełnosprawnych) mogą liczyć na redukcję spłaty – ale tylko pod warunkiem spełnienia określonych kryteriów. To raczej bonus za osiągnięcie celu programu (np. utrzymanie działalności przez wymagany czas), a nie opcja „na wypadek porażki”. Jeśli Twoja firma upadnie wcześnie, pożyczkę i tak trzeba będzie zwrócić. Dlatego planując finansowanie, zakładaj spłatę całości długu – ewentualne umorzenie pożyczki traktuj jako dodatkową nagrodę, na którą nie każdy się kwalifikuje.
Nieznajomość warunków umorzenia – Jeżeli program oferuje częściowe umorzenie, to zawsze jest ono obwarowane warunkami. Błędem jest nie zapoznać się z nimi, a potem być zaskoczonym, że ulga Ci nie przysługuje. Przykładowo, aby uzyskać umorzenie 40 tys. zł, trzeba prowadzić firmę przez określony czas (np. 12 lub 24 miesiące) i spełnić inne wymogi wskazane w umowie. Często jednym z takich wymogów jest zatrudnienie dodatkowego pracownika i utrzymanie tego stanowiska przez minimalny wymagany okres (zwłaszcza jeśli skorzystałeś z pożyczki na utworzenie miejsca pracy). Każdy warunek umorzenia jest opisany w umowie i regulaminie programu. Ich niedopełnienie – na przykład skrócenie okresu prowadzenia działalności poniżej wymaganego minimum – skutkuje utratą prawa do umorzenia. Co więcej, wszelkie uzyskane umorzenia są udzielane jako pomoc de minimis. Oznacza to, że nawet jeśli część długu Ci darują, otrzymasz stosowne zaświadczenie, a wartość umorzenia wliczy się w pulę dopuszczalnej pomocy publicznej. To techniczna sprawa, ale w praktyce oznacza, że osoba poszukująca pracy lub młody przedsiębiorca korzystający z takiego wsparcia nie powinien od razu sięgać po kolejne dotacje z puli państwowej – sumaryczny limit pomocy de minimis to ok. 200 tys. euro w ciągu 3 lat. Dla większości debiutujących firm nie ma to znaczenia, ale warto wiedzieć, że umorzone 40 tys. zł formalnie zużywa część limitu pomocy publicznej. Reasumując: nie licz na to, że pożyczka zostanie Ci całkowicie darowana – zamiast tego skup się na zbudowaniu rentownego biznesu, który pozwoli ją spłacić, a wtedy ewentualne ulgi będą miłym dodatkiem, a nie kołem ratunkowym.
Popełnianie błędów jest częścią przedsiębiorczej drogi – ważne jednak, by wyciągać z nich wnioski. Mamy nadzieję, że dzięki powyższym wskazówkom uchronisz się przed najpoważniejszymi potknięciami na starcie. Pierwszy biznes to duże wyzwanie, ale też ogromna satysfakcja, gdy zaczyna się rozwijać. Korzystaj z dostępnego wsparcia, planuj z głową, a jednocześnie bądź gotów na zmiany i ciągłe doskonalenie swoich umiejętności. Powodzenia na drodze do zbudowania własnej, prężnej firmy!
Grafika: https://unsplash.com/@jeshoots